<?xml version="1.0" encoding="utf-8" ?>
<!DOCTYPE rss SYSTEM "http://www.sarmacja.org/rss2.dtd">
<rss version="2.0">
<channel>
<title>Herold</title>
<link>http://baridas.sarmacja.org/baridas/</link>
<description>Oficjalna agencja prasowa Baridasu</description>
<language>pl</language>
<item>
<guid>http://baridas.sarmacja.org/baridas/index.php?function=show_all&amp;no=101</guid>
<title><![CDATA[Odnaleźć się w microświecie.]]></title>
<link>http://baridas.sarmacja.org/baridas/index.php?function=show_all&amp;no=101</link>
<pubDate>2010-02-15 16:59:46</pubDate>
<description><![CDATA[    Każdy z nas był nowicjuszem. Ciągłe pytania i zawracanie głowy sprawiało, że nasze palce odmawiały posłuszeństwa po idących w tysiące napisanych znakach. Artykuł ten służy generalnie krótkiej ocenie tego, co zastało mnie po pierwszym zalogowaniu.<br>    Na stronę Księstwa Sarmacji trafiłam dosłownie przez przypadek, któremu z serca dziękuję, bo warto było. Szukając notatek z historii nacisnęłam pierwszy link, którym była strona Książęcych Sił Zbrojnych. Po paru minutach czytania co to właściwie jest postanowiłam spróbować. Rejestracja była chyba najprostszym elementem mojego, trwającego z resztą do teraz zmagania z przepisami i dziesiątkami stron koniecznych do przeczytania. Ujmując to w całość - za dużo paragrafów w regulaminie. Co to oznacza? Tylko tyle, że "nowy" jest zdezorientowany, nie wie co ma czytać. Reguły powinny być prostymi, lecz z drugiej strony prawo prawdziwego państwa nie jest łatwe do zrozumienia. Ta sprzeczność odpycha potencjalnego obywatela Księstwa Sarmacji. Czytanie samemu jest trudne więc z pomocą idą ci, którzy wiedzą jak poruszać się w tym pełnym zagadek świecie. Pierwszej pomocy udzielił mi kapral Bratumił v-hr. Nowak-Azoramath, któremu jestem niezmiernie wdzięczna. Podczas oprowadzania po mikronacji dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy. Kolejnym człowiekiem, który mi pomógł był Jego Wysokość Wicekról Bardiasu, któremu składam najniższe ukłony. Minusem organizacyjnym jest także to, że po przyjęciu mnie do Książęcych Sił Zbrojnych nie dostałam jeszcze przydziału, ponieważ dowódca Książęcej Marynarki Wojennej z powodu swej pracy w realu jest chwilowo niedostępny. Mam za złe tylko to, że nie ma zastępcy co zmusza rekruta do czekania.<br>     Podsumowując. Pośród wad znajduję także zalety bycia Sarmatką. Można tu liczyć przede wszystkim na pomoc, której nie trzeba zbyt długo szukać. Ja z mojej strony będę robić wszystko aby o Księstwie Sarmacji dowiedzieli się wszyscy i to bez wyjątku!<br><br>Monika Brynda]]></description>
</item>
<item>
<guid>http://baridas.sarmacja.org/baridas/index.php?function=show_all&amp;no=100</guid>
<title><![CDATA[Konkluzje Rady ]]></title>
<link>http://baridas.sarmacja.org/baridas/index.php?function=show_all&amp;no=100</link>
<pubDate>2010-02-03 01:37:42</pubDate>
<description><![CDATA[W dniu 1 lutego br. w siedzibie rodowej Arpedów odbyło się ekstraordynaryjne posiedzenie Rady Królewskiej, zwołane przez Regenta Królestwa Baridasu, Jaśnie Wielmożnego Mikołaja mar. Arped-Muzyka. Uczestniczyły w nim cztery osoby, łącznie z Regentem Królestwa. Byli to: Wielmożny Bratumił v-hr. Nowak-Azoramath, Prześwietny Konrad hr. Schlange-von Staufen i - na zaproszenie Regenta -- Prześwietna Karolina hr. von Lichtenstein-Sobieszek.<br>Pierwszym punktem obrad Rady był projekt ustawy o namiestniku Baridasu, który ostatecznie został przyjęty przez Radę jednogłośnie z jedną tylko zmianą - nazwy stanowiska na Wicekróla Baridasu. Ów akt prawny umożliwia uzyskanie Królestwu szerszej swobody działań. Wkrótce po zakończeniu posiedzenia, Jego Królewska Mość zakończył regencję i powołał JKW Mikołaja na urząd Wicekróla.<br>Następnie Wielmożny v-hr. Nowak-Azoramath w imieniu Jaśnie Wielmożnego Mikołaja mar. Arped-Muzyka przedłożył Regentowi Królestwa Baridasu wniosek o utworzenie rodu Arped-Muzyk. Regent przychylił się do tego wniosku i zapowiedział nadanie stosownego statutu nowo utworzonemu rodowi.<br>Kolejną sprawą, nad którą pochyliła się Rada Królewska, był projekt zmotywowania mieszkańców do działania. Szczegóły zostały utajnione ze względu na konieczność zachowania szczególnej ostrożności w realizacji tego projektu. W tej sprawie będą się toczyć rozmowy z władzami Księstwa Sarmacji.<br>Następnie Regent zaproponował utworzenie nowego urzędu - Obserwatora Królewskiego. Jego kompetencje sprowadzają się do informowania władzy baridajskiej o ważnych sprawach z "centrali" i vice versa. <br>Kolejny punkt obrad został utajniony przez Jaśnie Wielmożnego mar. Arped-Muzyka. Na nim skończyło się posiedzenie Rady Królewskiej w tym dniu. <br>Reasumując, podczas tego spotkania zostało wyciągniętych wiele nowych wniosków i zyskano nowe pomysły do wprowadzania w życie.*<br><br>* tekst autorstwa anonimowego członka Rady.<br><br>]]></description>
</item>
<item>
<guid>http://baridas.sarmacja.org/baridas/index.php?function=show_all&amp;no=99</guid>
<title><![CDATA[Regencja]]></title>
<link>http://baridas.sarmacja.org/baridas/index.php?function=show_all&amp;no=99</link>
<pubDate>2009-12-23 17:54:42</pubDate>
<description><![CDATA[W poniedziałek, 21 grudnia, Jego Królewska Mość powierzył sprawowanie urzędu regenta królowi-seniorowi Mikołajowi Arped-Muzyk, następnie dookreślił, iż regencja trwać będzie do zakończenia wolnej elekcji. Wtedy też JKM Daniel przekaże koronę Baridasu nowo wybranemu  monarsze sarmackiemu.<br><br>]]></description>
</item>
<item>
<guid>http://baridas.sarmacja.org/baridas/index.php?function=show_all&amp;no=98</guid>
<title><![CDATA[Niezgoda nad Rzeczypospolitą wisi!]]></title>
<link>http://baridas.sarmacja.org/baridas/index.php?function=show_all&amp;no=98</link>
<pubDate>2009-10-02 20:43:47</pubDate>
<description><![CDATA[<p>Obywatele Najjaśniejszej Rzeczypospolitej! Na początku zadajmy sobie pytanie, czy jest jakaś sensowna granica pomiędzy nabijaniem aktywności i zabawą, a dyskryminacją i poważnym konfliktem?</p><p>&#8230;jest, tylko to co się dzieje obecnie w naszym kraju, już dawno przekroczyło zamysły idei aktywności. Dlaczego? Bo poczynając od małego &#8222;Teutonka&#8221;, a kończąc na siwowłosym Teutończyku, od każdego z nich usłyszymy stwierdzenie &#8222;bij Gellona&#8221;.</p><p>Nie byłbym zwolennikiem liberalnego podejścia do tej sprawy, gdyż ta &#8222;wojna nacji&#8221; jak śmiem ją nazwać, trwa już od dłuższego czasu i w miarę nasilania się konflitku, który impulsywnie nawiedza Księstwo, angażuje wszystkie stany społeczne, nawet książąt.</p><p>Dwa narody starosarmackie, które powinny być wzorem umiarkowania i stateczności, toczą niezrozumiały spór kulturowo&#150;społeczny. I niestety w tę chorą waśń włączają się Sarmaci z różnych stron kraju.</p><p>Zdecydowanie nie przyniesie to owoców, lecz doprowadzi do budowania chorych stereotypów i niszczenia jedności narodowej Kraju, który jeszcze nie tak dawno, zdążył scalić swoje historyczne ziemie.</p><p>W tym miejscu apeluję nie tylko do Teutończyków, którzy zdecydowanie przewodzą w tym sporze, lecz także do Gellończyków i innych, którzy aktywnie biorą udział w tej pełnej ironii sytuacji:</p><p>&#8222;Ustąp waść i wstydu oszczędź&#8221;!</b></p>]]></description>
</item>
<item>
<guid>http://baridas.sarmacja.org/baridas/index.php?function=show_all&amp;no=97</guid>
<title><![CDATA[Weto Korony wobec ustawy sen. Bakonyiego]]></title>
<link>http://baridas.sarmacja.org/baridas/index.php?function=show_all&amp;no=97</link>
<pubDate>2009-08-24 22:23:48</pubDate>
<description><![CDATA[<p>Marszałek Izby Poselskiej przedłożył mi do podpisu Ustawę o zmianie wartości nominalnej liberta. Podjąłem decyzję o wecie wobec uchwalonej przez posłów ustawy przywracającej wartość liberta sprzed styczniowej reformy.</p><p>Projekt uchwalono minimalną &#8222;większością&#8221; &#8212; wśród dwóch osób, które poparły projekt, znalazł się jeden z czterech posłów i Marszałek Izby Poselskiej zarazem &#8212; Wielmożny Mateusz v-hr. Iontz. Wobec przetasowania w składzie izby niższej sarmackiego parlamentu i wejścia w jej skład Sławetnego Patryka bnt. Szaca, odrzuciła ona weto Senatu.</p><p>Nie są jednak &#8212; a jak głęboko wierzę, Czytelnicy odczytali właściwie moje intencje &#8212;  przedmiotem niniejszej proklamacji rozważania w jaki sposób propozycja nowej ustawy trafiła na moje ręce. Celem niniejszego tekstu jest poruszenie materii pryncypialnej: jakie będą skutki wejścia w życie tego projektu.</p><p>Stawiam tezę (skądinąd, zapewne niepełną, aczkolwiek w zaprezentowanej części prawdziwą), że dobra ustawa to taka, która jest dobrze przygotowana pod względem technicznym <i>(primo)</i>, wykonalna <i>(secundo)</i>, wnosząca faktyczną wartość do naszego systemu prawnego <i>(tertio)</i> i, co najważniejsze, odpowiadająca społecznym oczekiwaniom, innymi słowy &#8212; potrzebna <i>(quatro)</i>.</p><p>Przedstawiony mi do podpisu projekt ustawy uchwalonej przez Izbę Poselską z pewnością jest możliwy do wykonania, zmieni codzienne życie Sarmatów w stopniu ponadprzeciętnym, jak i technika jego redakcji nie potrzebuje dodatkowej korekty ze strony Korony (aby nie było złudzeń informuję, że ustawy sejmowe, które można bez poprawek technicznych umieścić w Dzienniku Praw zdarzają się bardzo nieczęsto).</p><p>Poważne wątpliwości budzi natomiast wątek prawidłowego trybu rozpoczęcia procesu ustawodawczego. Kontrowersyjna jest decyzja Marszałka Izby Senatorskiej, Jaśnie Oświeconego Piotra diuka Kościńskiego &#8212; objęcie godności senatorskiej przez projektodawcę, Jego Książęcą Wysokość Jakuba, stwierdzone było z pominięciem przepisów ustawy o incompatiblitas, które to pozwalają Prokuratorowi Generalnemu objąć również inne funkcje w Państwie, jednak wtedy i tylko wtedy, gdy zgodę na to wyrazi Senat. Izba Senatorska takiej zgody nie wyraziła w drodze uchwały, <i>ergo</i> wątpliwe jest faktyczne zasiadanie przez JKW Jakuba Bakonyiego w składzie Senatu, a więc również posiadanie przez ustawodawcę prawa do zgłoszenia projektu ustawy. Sprawą zajmuje się Sąd Najwyższy i Sejm. Hipotetyczne podpisanie ustawy i późniejsze stwierdzenie jej nieważności przez Sąd Najwyższy &#8212; nie daj Boże &#8212; spowodowałaby najpierw denominację (zgodne z przedstawionym mi projektem), a następnie &#8212; ponowne przywrócenie obecnego stanu.</p><p>Nie jest aspekt proceduralny jedynym (gdyż jest pomniejszym), który zaważył na decyzji o zawetowaniu ustawy. Jestem głęboko przekonany, że poważne zmiany, które &#8212; co by nie było, dotyczyć będą wszystkich i każdego z osobna &#8212; powinny być poddane szerokiej debacie publicznej. Takiej debaty nie było. Nie chcę jako suweren dopuszczać do tak daleko idących zmian bez społecznej debaty obejmującej jak największe grono osób i podmiotów. Przyzwolenie na taki styl odbywania się rewolucji (choć w tym przypadku słuszniejsze byłoby użycie tego słowa raczej z przedrostkiem &#8222;kontr-&#8221;) prawnych, gospodarczych czy innych, dowolnych, byłoby również przyzwoleniem na kolejne takie zmiany. Funkcjonowanie w Księstwie Sarmacji nie polega na składaniu projektów ustaw i ich uchwalaniu bez poznania opinii całego społeczeństwa. O ile jeszcze ponad rok temu w przypadku składania choćby mało znaczących z punktu widzenia ustroju Państwa lub jego gospodarki projektów sejmowych ustaw mogliśmy przeczytać o tym na Liście Dyskusyjnej, agencjach prasowych, biuletynach partyjnych, w czasie kampanii wyborczej obejrzeć plakaty w Sztuce Ulicznej ilustrujące lub nawiązujące do pracy w parlamencie, tworzony był ranking posłów, o tyle dziś strategiczne zmiany przemijają bez echa. Tak, Moi Drodzy, być nie może.</p><p>Jestem jedną z osób, którą (w mojej ocenie, szczęśliwie) ominęła denominacja złotówki. Niemniej wiele nasłuchał się Autor niniejszego tekstu od starszych członków rodziny przeliczających niemiłosiernie &#8222;z milionów na nowe&#8221;. O ile &#8222;przeliczają&#8221; starzy mieszkańcy i część z nich popiera powrót do poprzedniej wartości nominalnej, o tyle nie zapytano o zdanie osób, które w Sarmacji pojawiły się już po reformie i problemu mieć nie powinny.</p><p>Na koniec mała dygresja &#8212; jeżeli ktoś nie chciał odejść od każdorazowego przeliczania liberta &#8222;ze starego na nowego&#8221; nic dziwnego, że nadal to robi.</p><p>Dixit.</p>]]></description>
</item>
</channel>
</rss>